fotografia, zdjęcia, opinie klientów

Moja sesja zdjęciowa w wykonaniu Joli na zawsze będzie wywoływać we mnie wspomnienia tamtego przełomowego okresu w moim życiu. Poszłyśmy "na całość": Wynajęłyśmy scenę w Ruinach Teatru, w tle rozbrzmiewały moje piosenki. Ja śpiewałam, Jola "łapała" mnie w obiektyw. Zmieniałam kreacje sceniczne, Jola szalała z aparatem.

Sesja okazała się "strzałem w dziesiątkę"- zdjęcia Joli stanowią wspaniałą oprawę dla mojej strony internetowej, promują moje koncerty. Sesja w Ruinach była początkiem mojej wewnętrznej przemiany: dzięki niej doceniłam swoją kobiecość, uwierzyłam, że nigdy nie jest za późno na realizowanie swojej PASJI.

Agnieszka Bielanik-Witomska